Nie ma nic cenniejszego niż nasze zdrowie, które niestety z wiekiem zaczyna zazwyczaj powoli szwankować, a dopadające nas choroby okazują się niekiedy bardzo trudne do wyleczenia. Od stuleci najpierw alchemicy, a potem naukowcy poszukują sposobu wydłużenia życia i spędzenia go w niczym niezakłócanym zdrowiu, pełni sił witalnych. Co jakiś czas w mediach pojawiają się informacje o nowym, cudownym środku to umożliwiającym, który najczęściej po pewnym czasie okazuje się mniej skuteczny, niż wcześniej zakładano. Postęp nie stoi jednak w miejscu, jesteśmy przecież świadkami nieustającego burzliwego rozwoju nowych technologii oraz innych dziedzin nauki, w tym i chemii, a jednym z uzyskanych wyników aktywnie prowadzonych badań są fulereny, w skład których wchodzi także Fuleren C60, alotropowa odmiana węgla mogąca znaleźć swoje zastosowanie między innymi w medycynie.

Fuleren C60 – kto go odkrył i czym właściwie jest

Nie da się ukryć, że fulereny wprowadziły prawdziwe zamieszanie w świecie nauki, pokazując, że oprócz dwóch już nam znanych czystych odmian węgla, czyli diamentu i grafitu, pojawiła się trzecia i to idealnie czysta. Tego odkrycia, które można śmiało nazwać epokowym, dokonało w 1985 roku trzech współpracujących ze sobą naukowców z różnych uczelni, Bob Curl i Richard Smalley z Rice University oraz Harry Kroto z Uniwersytetu w Sussex. Wynalazek ich nie pozostał bez echa, wzbudzając tak duże zainteresowanie i podziw, że za swoją pracę zespół ten został uhonorowany nagrodą Nobla. Nowej cząsteczce nadano nazwę „Buckminster fulleren” pochodzącą od nazwiska amerykańskiego konstruktora i architekta Buckminstera Fullera, projektującego pokrycia dachowe budynków wielkopowierzchniowych w formie kopuł geodezyjnych, o kształcie podobnym właśnie do cząsteczki fulerenu.

fuleren c60

Definiując w prosty, zrozumiały dla laika sposób, pojęcie fulerenów, można powiedzieć, że jest to węgiel, zbliżony budową do tego powszechnie występującego np. w sadzy ulatującej z komina. Są to ciała stałe, o charakterystycznej czarnej barwie i metalicznym połysku, o właściwościach chemicznych podobnych do węglowodorów aromatycznych. Są bardzo trudno rozpuszczalne, jedynie w niektórych rozpuszczalnikach aromatycznych, tworząc z nimi tzw. roztwór kolorowy, w przypadku Fulerenu C60 mający odcień fioletowy. Fulereny otrzymuje się w wyniku procesu bombardowania laserem tarczy wykonanej z czystego grafitu, obracającej się w strumieniu helu. Niestety sposób ten nie dość, że niezwykle kosztowny i skomplikowany pod względem technologicznym, był również mało wydajny, dlatego obecnie uzyskuje się Fuleren C60 tzw. metodą płomieniową. Jest ona o wiele prostsza, polega na spalaniu toluenu, związku chemicznego z grupy węglowodorów aromatycznych, w wyniku czego powstaje duża ilość sadzy, w której znajduje się mnóstwo cząsteczek fulerenów, wyodrębnianych następnie za pomocą ekstrakcji z ponownym użyciem toluenu.

Fuleren C60 – budowa i najważniejsze właściwości

Fuleren C60 jest więc kolejną, trzecią znaną nam postacią węgla, o charakterystycznej budowie, której nie można pomylić z żadną inną cząsteczką. Składa się bowiem aż z 60 atomów węgla połączonych ze sobą w skomplikowany kształt przypominający pustą w środku kulę, noszącą nazwę dwudziestościanu ściętego i właśnie ta specyficzna budowa decyduje o jego wyjątkowo cennych właściwościach. Wewnątrz fulerenów można np. zamykać atomy wielu innych pierwiastków, a udało się to dotychczas zrobić z prawie wszystkimi nam znanymi, albo nawet całe odpowiednio małe związki chemiczne. Potwierdzono także ich właściwości nadprzewodzące, mogą więc być stosowane jako nadprzewodniki, czyli w odpowiednich warunkach przewodzić prąd bez żadnego oporu. Jeśli zaś połączymy je z cząsteczkami niektórych polimerów, substancji chemicznych o dużej masie cząsteczkowej, możemy otrzymać niemal idealny smar, jednakże najbardziej obiecujące i interesujące wydaje się ich zastosowanie w medycynie. Przeprowadzone badania wykazały bowiem że Fuleren C60 jest jednym z najlepszych antyoksydantów, czyli substancją pochłaniającą i niszczącą niebezpieczne dla zdrowia wolne rodniki, będące przyczyną wielu chorób, w tym również nowotworów.

Wolne rodniki – jak powstają i dlaczego są aż tak niebezpieczne

Ludzki organizm można śmiało przyrównać do wielkiej fabryki, nieustannie produkującej setki, a nawet tysiące substancji chemicznych mających niezwykle zróżnicowany wpływ na stan naszego zdrowia. Jedne działają korzystnie, pomagając np. w prawidłowym trawieniu, niezbędnym między innymi w procesie odchudzania, inne gwarantują prawidłową pracę wielu narządów wewnętrznych, takich jak serce, nerki czy wątroba. Wytwarzamy między innymi naturalny kolagen, nazwany nie bez powodu białkiem młodości, dbający o zdrowie skóry, wolnej od wyprysków i innych zmian trądzikowych. Równie istotny jest jego wpływ na stawy, którym pozwala zachować pełną sprawność i ruchomość aż do późnej starości. Inną ważną substancją, także naturalnie wytwarzaną przez naszą szyszynkę mózgową, jest melatonina, regulująca wewnętrzny zegar biologiczny, dbająca o jakość naszego snu i co za tym idzie, także wypoczynku pozwalającego na prawidłową regenerację organizmu.

Niestety wytwarza on nie tylko substancje działające nań pozytywnie, krążą po nim także niebezpieczne toksyny i inne zbędne produkty przemiany materii oraz szczególnie groźne wolne rodniki, których bezpieczne usunięcie nie jest już takie proste. Są one niesparowanymi atomami, mogącymi w istotny sposób zakłócać równowagę zdrowotną. Większość atomów, z których składa się nasze ciało, posiada na swojej ostatniej orbicie parzystą liczbę elektronów, ale czasami w procesie ich wytwarzania dochodzi do pewnych zaburzeń, w wyniku których powstaje tylko jeden. Taki „zubożony” pod względem budowy atom nieustannie dąży do odzyskania równowagi, krąży po całym organizmie, szukając tej zagubionej cząsteczki i zazwyczaj stara się odebrać ją innym atomom znajdującym się obok niego. Niestety, poszukując tego, co zgubił, wpływa jednocześnie destrukcyjnie na strukturę „okradanych” atomów, co może mieć niekiedy poważne konsekwencje, zwłaszcza gdy są to np. atomy białka. W różny sposób niszczy wiele takich nieodzownych dla zdrowia substancji, doprowadzając między innymi do poważnego uszkodzenia ich błon komórkowych czy nawet DNA. Cały ten proces nosi nazwę stresu oksydacyjnego, polegającego na zaburzeniu tej istniejącej w naszym organizmie delikatnej równowagi pomiędzy ilością wolnych rodników, a przeciwutleniaczy umożliwiających ich bezpieczne, skuteczne usuwanie.

Wolne rodniki – inne czynniki warunkujące ich powstawanie i choroby, których są przyczyną

Pewną odpowiedzialność za powstawanie wolnych rodników ponosimy również sami, a najczęstsze czynniki mogące powodować ich rozwój to:

  • życie w nieustannym stresie mającym niekorzystny wpływ nie tylko na naszą psychikę, ale i na stan fizyczny objawiając się między innymi apatią, brakiem energii czy spadkiem wydajności oraz siły uniemożliwiającej niekiedy wykonywanie czynności wymagających dużego wysiłku. Z drugiej zaś strony nadmierny wysiłek fizyczny także może powodować zintensyfikowanie procesów powstawania wolnych rodników;
  • spożywanie zbyt dużych ilości alkoholu oraz palenie papierosów wpływających wręcz destrukcyjnie na funkcjonowanie całego organizmu. Podobne efekty mogą wywołać brane w dużych ilościach leki, warto więc ograniczyć się tylko do tych przypisywanych przez lekarza na konkretne dolegliwości. Ewentualnie można też stosować sprawdzone suplementy diety, najlepiej złożone z naturalnych, roślinnych składników, takie jak np. Detox Dream Shake, pomagający w usuwaniu wszystkich toksyn;
  • niewłaściwa dieta, uboga w nie tylko w składniki odżywcze, ale mogąca w wielu przypadkach zwiększać ilość wolnych rodników. Szczególnie szkodliwe są np. produkty spożywcze poddawane zbyt silnej obróbce cieplnej, mocno uwędzone wędliny czy potrawy grillowane na otwartym ogniu lub smażone w głębokim tłuszczu;
  • zbyt intensywny tryb życia, za mało wypoczynku, a przede wszystkim snu;
  • czynniki zewnętrzne, na które nie mamy wpływu, czyli zanieczyszczone powietrze, jakim oddychamy, pełne cząsteczek mogących prowadzić do zaburzeń pracy najważniejszych układów;
  • za długie przebywanie na słońcu, wystawianie się na intensywne oddziaływanie groźnego promieniowania UV.

Zdajemy sobie sprawę z faktu, że bynajmniej dwóch ostatnich spośród tych czynników trudno jest uniknąć, jednakże na inne mamy wpływ, a zmiana diety na zdrowszą czy wyeliminowanie używek, pozwoli nam uniknąć rozwoju wielu chorób powodowanych przez nadmiar wolnych rodników, takich jak:

  • zmiany nowotworowe atakujące najważniejsze narządy organizmu, powodujące przede wszystkim raka płuc, kości, a u kobiet piersi, wynikające z modyfikacji w kodzie DNA, jakich w niekontrolowany sposób dokonują wolne rodniki;
  • miażdżyca, groźna choroba naczyń krwionośnych, objawiająca się ich zwężeniem w wyniku osadzania się tłuszczu na ściankach żył oraz tętnic, skutkujących mniejszym dotlenieniem najważniejszych narządów, w tym serca i mózgu;
  • zawał serca, udary, nadciśnienie tętnicze;
  • wszystkie procesy chorobowe prowadzące do przyspieszonego starzenia się komórek, głównie skóry będące często przyczyną jej nowotworów;
  • schorzenia degeneracyjne mózgu oraz układu nerwowego, choroba Parkinsona lub Alzheimera;
  • rozmaite dolegliwości układu pokarmowego, począwszy od wzdęć, zaparć, aż po choroby żołądka, trzustki, jelit czy dwunastnicy łącznie z nowotworami tych narządów, a w przypadku nieprawidłowości funkcjonowania trzustki grozi nam cukrzyca;
  • zaćma prowadząca niekiedy do nieodwracalnej ślepoty.

Lista chorób wywoływanych działaniem wolnych rodników jest o wiele dłuższa, ale już te stanowią tak poważne zagrożenie, że ich leczenie wymaga stosowania nowoczesnych, można powiedzieć, że rewolucyjnych rozwiązań, a takim z pewnością jest Fuleren C60.

Fuleren C60 – na czym polega jego działanie antyoksydacyjne

Istnieje wiele przeciwutleniaczy pomagających w eliminacji wolnych rodników i dotychczas za najsilniejszy spośród tych naturalnych była uważana witamina C. Jej licznym zaletom nie da się zaprzeczyć, jednak badania podobnych właściwości Fulerenu C60 wykazały, że są one wielokrotnie silniejsze. Wielu poważnych naukowców z renomowanych ośrodków badawczych nie bez przyczyny nazywa go najskuteczniejszą miotłą na wolne rodniki, na co wpływ ma wiele jego istotnych właściwości, a według specjalistów w tej dziedzinie najważniejsze to:

  • struktura wewnętrzna, gwarantująca wyjątkowo wysoką stabilność, a duża liczba podwójnych wiązań pomiędzy tworzącymi go atomami węgla pozwala na przyłączanie rekordowej liczby atomów wolnych rodników np. aż 34 groźnych dla zdrowia rodników metylowych;
  • wysoka odporność na naturalne procesy zużycia oraz soki trawienne, a ponadto w naszym organizmie Fuleren C60 umiejscawia się w najbardziej newralgicznych miejscach, wszędzie tam, gdzie znajduje się najwięcej szkodzących nam wolnych rodników;
  • brak negatywnego oddziaływania na ludzki organizm, ten rodzaj węgla jest stuprocentowo bezpieczny, niepowodujący żadnych niepożądanych skutków ubocznych, czego nie można powiedzieć o innych, powszechnie stosowanych lekach przeciwnowotworowych.

Działanie Fulerenu C60 można więc śmiało określić jako kompleksowe, jakim z pewnością nie może się pochwalić żaden inny przeciwutleniacz, łącznie ze wspomnianą witaminą C. Potwierdzono między innymi jego działanie przeciwwirusowe pozwalające nie tylko na skuteczne zwalczanie popularnych wirusów np. grypy, ale i wirusa HIV, przyczyny AIDS, choroby zazwyczaj kończącej się śmiercią pacjenta. Węgiel ten wzbudził zainteresowanie nie tylko wirusologów, lecz i lekarzy innych specjalności, także ortopedów, którzy chcą wykorzystywać go w leczeniu chorób zwyrodnieniowych stawów, istniejących tam stanów zapalnych i ewentualnego rozpadu tkanki stawowej lub kostnej. Jednak najważniejszym polem, gdzie Fuleren C60 z pewnością znajdzie swoje zastosowanie, jest onkologia. Leczenie chorób nowotworowych tradycyjnymi metodami wykazuje co prawda wysoką skuteczność, zwłaszcza przy odpowiednio wczesnej reakcji na pierwsze objawy, jednak skutki uboczne chemioterapii lub naświetlania powodują inne, nie mniej dokuczliwe komplikacje zdrowotne. Istnieją również poważne problemy z dostarczeniem czynników aktywnie eliminujących komórki rakowe bezpośrednio do źródła występowania choroby. Fuleren C60 łączy się z cząsteczkami takiego specyfiku, pozwalając na ich przedłużone uwalnianie i co za tym idzie, zwiększoną skuteczność leczenia.

Dokładne i szybkie neutralizowanie oraz usuwanie z organizmu wolnych rodników korzystnie wpływa na nasz stan zdrowia, ale równie obiecujące są badania pokazujące, że węgiel o liczbie cząsteczkowej C60 można uznać za naturalny środek przedłużający życie, zapobiegający większości procesów starzenia się organizmu. Eksperymenty prowadzone na szczurach wykazały niezbicie, że czas życia tych, przyjmujących regularnie preparaty z fulerenami wydłużył się o prawie 90 procent. Obecnie badany jest też wpływ Fulerenu C60 na przedłużenie życia ludzkiego, czym zajmuje się dr Phil Meyers, pracujący w Ohio specjalista od medycyny funkcjonalnej, testujący go na sobie. Pozytywne efekty działania zaczął odczuwać już po krótkim czasie, poprawiła się między innym ogólna sprawność fizyczna, a mięśnie szybciej regenerowały się po dużym wysiłku. Niestety uzyskane wyniki nie wzbudzają jeszcze zbyt dużego zainteresowania, a preparaty mające w składzie tę postać węgla są dostępne w ograniczonej ilości i w większości państw nadal uważane za suplement diety, a nie za pełnowartościowy lek. Tak niestety bywa z nowościami, ale można mieć nadzieję, że z czasem się to zmieni i już niedługo leki mające w składzie Fuleren C60 będziemy mogli kupić w każdej aptece i cieszyć się pełnią zdrowia, zabezpieczeni przed chorobami powodowanymi działaniem wolnych rodników, a nasze życie ulegnie znacznemu, odczuwalnemu przedłużeniu.

5.0
11

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *


This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.