Nicorix – opinie, skład, cena, efekty… Rzucanie palenia w asyście skutecznego blokera głodu nikotynowego

Nicorix – opinie, skład, cena, efekty… Rzucanie palenia w asyście skutecznego blokera głodu nikotynowego
Rzucenie palenia to dla większości osób ciężkie wyzwanie. Przeważnie wsparcia szukamy w preparatach znanych z telewizyjnych reklam, jednak ja Wam polecam coś zupełnie innego. Jest to Nicorix, który jakiś czas temu pomógł mi oswobodzić się ze szponów nikotynowego nałogu. Jego siła tkwi w naturalnych składnikach, które wyróżniają się bardzo ciekawym mechanizmem działania. Dzięki Nicorixowi, podobnie jak ja i wielu moich znajomych, przestaniesz być niewolnikiem nikotyny. Zachęcam do rzucenia palenia i do lektury artykułu!

Zyban – opinie, działanie i efekty (również uboczne) silnego leku przeciwnikotynowego

Zyban – opinie, działanie i efekty (również uboczne) silnego leku przeciwnikotynowego
Postanowiłam napisać kilka słów o leku o nazwie Zyban. Nie jest on tak popularny, jak Desmoxan lub inne preparaty na rzucenie palenia dostępne bez recepty, ale dużo mówi się o jego wysokiej skuteczności w zwalczaniu uporczywego nałogu. Miałam przyjemność poznać Zyban nie z autopsji (ja rzuciłam palenie w asyście innego środka), ale z opowiadań koleżanki, która niestety doznała po jego zastosowaniu wielu negatywnych skutków ubocznych. Zanim sięgniesz po ten lek, poznaj kilka ważnych informacji na jego temat.

Jak rzucić palenie i nie przytyć?

Jak rzucić palenie i nie przytyć?
Mnie udało się skończyć z paleniem bez efektu dodatkowych kilogramów na wadze. Niemniej jednak w swoim otoczeniu spotkałam (i nadal spotykam) wiele osób, które po wyrzuceniu papierosów ze swojego życia wyraźnie przytyły. Istnieje spory związek między pozbywaniem się nikotynowego nałogu a przyrostem masy ciała, jednak podejmując odpowiednie działania, da się temu zapobiec. Dowiedz się, jak rzucić palenie i nie przytyć.

Desmoxan. Czy warto wierzyć reklamom? Opinia o tabletkach.

Jak postanowiłam rzucić palenie?

desmoxanZazwyczaj rzucanie palenia to długi proces, który łączy się z podejmowaniem wielu prób wyjścia z nałogu i stopniowym ograniczaniu wypalanych papierosów. U mnie nic takiego nie miało miejsca – paliłam i było mi z tym dobrze, nie ograniczałam, bo niby po co. Jako palaczka nie czułam się nigdy dyskryminowana, a komentarze rodziny i niepalących znajomych na temat zgubnej siły nałogu puszczałam mimo uszu. Palenie nie odbijało się też negatywnie na moim zdrowiu (a przynajmniej tak mi się wydawało). Poranny kaszel szybko mijał, poza tym czułam się dobrze, a energię na cały dzień dawały mi pokaźne ilości wypijanej czarnej, słodkiej kawy.